Jak urządzić copy point?

Podczas urządzania biura zwykle nie przywiązuje się wagi do miejsca, w którym będą stały drukarki. To błąd

Trudno sobie dziś wyobrazić biuro bez drukarki i kserokopiarki. I mimo że te urządzenia są coraz bardziej zaawansowane technicznie i cichsze, towarzyszy im często zamieszanie związane z wymianą papieru czy tonera i odbieraniem wydruków. W ich pobliżu odbywają się też przypadkowe rozmowy pracowników. Hałas wokół nich jest więc z oczywistych względów nieunikniony, co nie wpływa dobrze na komfort pracy, zwłaszcza w open space.

Jak pokazują wyniki Ergotestu 2009, przeprowadzonego przez Fellowes Polska i Polskie Stowarzyszenie Pracowników Służby BHP, tylko 1% polskich stanowisk biurowych spełnia minimalne wymagania w zakresie akustyki i ergonomii. Kiedy na zlecenie Ministerstwa Przemysłu i Handlu w Wielkiej Brytanii zbadano poziom hałasu w tamtejszych biurach, okazało się, że o połowę przekracza zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia.

Główną przyczyną takiego stanu rzeczy są błędy popełniane już na etapie aranżacji wnętrz. „Niestety, rzeczywistość jest taka, że to właściciel lokalu najczęściej decyduje o jego kształcie i ustawieniu stanowisk pracy. Drukarki stoją więc najczęściej na biurkach lub tuż obok nich” – mówi Beata Fronc z firmy Twoje Biuro Vega. – „Przepisy BHP nie regulują tej kwestii, nakazują jedynie, aby drukarki znajdowały się w dalszej odległości od pracowników. Nie ma też mowy o wydzielaniu do tego celu oddzielnego pomieszczenia. W tej kwestii istnieje całkowita dowolność, która nie wpływa korzystnie na atmosferę i jakość pracy” – dodaje.



Konieczne wyciszenie

Zaprojektowanie miejsca na drukarki i kserokopiarki (dziś coraz częściej są to urządzenia wielofunkcyjne) jest więc kluczową kwestią dla zachowania odpowiedniej akustyki. Trzeba wziąć pod uwagę rodzaj sprzętu, uwarunkowania techniczne (gdzie można go podłączyć), charakterystykę firmy, lokalizację stanowisk pracy, wielkość i kształt biura.

„Jeśli drukarek jest wiele i są przeznaczone dla wszystkich pracowników piętra, to zazwyczaj wyznacza się oddzielne pomieszczenia usytuowane tak, aby z każdej części biura był do nich łatwy dostęp” – mówi Aleksandra Krawsz z firmy Kinnarps. Takie rozwiązanie sprawdza się zwłaszcza w firmach, w których zachodzi potrzeba drukowania poufnych informacji. „Jeśli sprzęty są przeznaczone do poszczególnych części biura lub konkretnych działów, wówczas tworzymy tzw. copy point – miejsce ogólnodostępne, ale oddzielone od stanowisk pracy ściankami dźwiękochłonnymi. Na takie punkty wykorzystuje się miejsca, w których nie możemy ustawić stanowisk pracowniczych ze względu na brak światła dziennego, znaczne zaciemnienie, bliskość ciągów komunikacyjnych lub inne mniej popularne powierzchnie”. Wejście do nich powinno znajdować się pod kątem 90 stopni do stanowisk pracy, aby fale akustyczne miały możliwość odbicia. Te pomieszczenia powinny mieć także osobną wentylację, ze względu na pyłki emitowane przez tonery.

W biurach typu open space do odseparowania copy pointów służą systemy działowe. Hałas można zniwelować poprzez użycie materiałów dźwiękochłonnych: akustycznych sufitów, podwieszanych ekranów, dywanów, ścianek i paneli pochłaniających dźwięk. Najbardziej dokuczliwy podczas pracy wymagającej koncentracji jest hałas niosący jakieś treści informacyjne. Ważne, aby promień zrozumiałości mowy był jak najkrótszy. Najlepsze efekty dają tu panele akustyczne o wysokości co najmniej 165 cm, które mogą go skrócić o połowę. Ważny jest też dobór materiałów – efekt pogłosu najskuteczniej zmniejszają lekkie materiały absorbujące, a dźwięk najlepiej blokują gęste i grube.

Relaks przy drukarce

Oczywiście najlepiej, żeby copy pointy znajdowały się z dala od strefy cichej pracy. Zawsze będą bowiem również miejscami spotkań pracowników. Dlatego warto je urządzić tak, aby pozwalały oderwać się od pracy i służyły wymianie myśli. „Chociaż realia nie zawsze na to pozwalają, proponujemy rozwiązania najbardziej przyjazne pracownikom. Ponieważ doceniamy wszelkie formy aktywności ruchowej, wyznaczamy copy printy w miejscu odległym od stanowisk pracy, ciekawie wyróżniającym się kolorystycznie, a jeśli można, to nawet w pobliżu lub bezpośrednim sąsiedztwie kafejki” – mówi Aleksandra Krawsz.

Podobne zdanie ma Beata Fronc: „Wydzielenie osobnego miejsca na kserokopiarki czy drukarki byłoby najlepszym polecanym rozwiązaniem, choć wymaga dodatkowego metrażu i oddania jakże cennej, wolnej przestrzeni. Daje to jednak poczucie komfortu i większego ładu w biurze, gwarantuje ciszę i spokój. Nie mamy bezpośredniej styczności ze środkami chemicznymi, dodatkowo w pakiecie czystsze powietrze, a przejście się po wydruk z pewnością nikomu nie zaszkodzi. Niech to będzie chwila relaksu”.

Tekst: Maciej Nikodemski

Dodaj komentarz

Autor *
E-mail
Komentarz *
Dodaj 2 do 4 *