Żeby komputer nie szkodził

Lista chorób, których można się nabawić siedząc przy biurku, stukając w komputerową klawiaturę jest długa i miejscami dość przerażająca. Niektórzy straszą nawet... depresją i impotencją. Znane są przypadki graczy, którzy po spędzeniu kilkudziesięciu godzin przy biurku tracili przytomność. Gdyby jednak bezkrytycznie wierzyć we wszystkie alarmujące informacje, trzeba by uznać pracę z komputerem za jeden ze sportów ekstremalnych. Oczywiście, nie ma nic zdrowego we wpatrywaniu się przez kilka godzin w monitor. Z drugiej jednak strony, większość problemów zdrowotnych użytkowników komputerów wynika z niewiedzy i lekceważenia zasad ergonomii.

Krzesło krzesłu nierówne

Na początek przyjrzyjmy się naszemu miejscu pracy, a dokładniej – fotelowi, na którym w końcu przesiadujemy po kilka godzin dziennie. Ważne, by był w pełni sprawny i zapewniał plecom solidne podparcie. Powinien też mieć regulowaną wysokość siedziska oraz ustawiany kąt nachylenia oparcia. Tak naprawdę od parametrów technicznych samego mebla dużo ważniejsze jest to, czy ustawimy go prawidłowo. Zacznijmy od wysokości. Przednia krawędź siedziska powinna znajdować się nieco poniżej kolan (co oczywiście sprawdzamy na stojąco). Siadając, dosuwamy się do końca. Lędźwie muszą pewnie opierać się o oparcie fotela. Jeśli mamy możliwość regulacji podparcia na wysokości odcinka lędźwiowego kręgosłupa, ustawiamy je w pozycji odpowiadającej kształtowi naszych pleców. Ważne są też regulowane podłokietniki – według zaleceń Centralnego Instytutu Ochrony Pracy to obowiązkowy element komfortowego krzesła. Powinny być ustawione tak, by oparte na nich przedramiona układały się w jednej linii z nadgarstkami leżącymi na biurku. W najbardziej ergonomicznych stanowiskach pracy ramię i przedramię tworzą kąt prosty (ew. lekko rozwarty).

Biurko na poziomie

Dobrze ustawiony fotel to dopiero połowa sukcesu. Nie mniej ważne jest prawidłowo dobrane biurko. To właśnie dzięki blatowi zamocowanemu na właściwym poziomie możemy zachować idealny kąt prosty pomiędzy ramieniem a przedramieniem. Niestety, nie zawsze mamy możliwość wyregulowania wysokości blatu. Co zrobić w takiej sytuacji? Do zbyt wysokiego biurka możemy zamontować dodatkową, wysuwaną półkę na klawiaturę. Pomoże też podniesienie siedziska fotela i dokupienie podnóżka. Gdy stół jest zbyt niski, obniżamy siedzisko. Wbrew obiegowym opiniom, kolana wcale nie muszą być zgięte pod kątem 90 stopni. Ważne jest za to zapewnienie odpowiedniej ilości miejsca na nogi – pod biurkiem nie powinno stać nic (albo prawie nic). Jeśli nasza praca wymaga częstego sięgania do papierowej dokumentacji, warto zainwestować w specjalny stojak na dokumenty.

Nie wszystko zdrowe, co się błyszczy

Czasy monitorów "z bańką" odchodzą już na szczęście w zapomnienie. Nowoczesne ekrany LCD po pierwsze nie emitują tak wielkich ilości szkodliwego promieniowania, a po drugie oferują zwykle znacznie ostrzejszy, bardziej stabilny obraz (przez co mniej męczą wzrok). Jeśli nadal używasz klasycznego ekranu CRT, najwyższy czas, by rozejrzeć się za płaskim monitorem. Ich ceny bardzo spadły w ciągu ostatnich kilku lat (LCD o przekątnej 19 cali można kupić za mniej niż 400 zł). Należy jednak wystrzegać się wyświetlaczy pozbawionych powłoki antyrefleksyjnej (znanych też jako ekrany glare, xtrabrite, trubrite, etc.). Chociaż ich zaletą są wyjątkowo żywe kolory, męczą oko irytującymi odblaskami. Użytkownicy starszych monitorów powinni zadbać o to, by ustawić ergonomiczną częstotliwość odświeżania obrazu – minimum 85Hz (a najlepiej 100Hz). W przypadku ekranów LCD parametr ten nie ma znaczenia. Wysokość położenia wyświetlacza należy wyregulować tak, by jego górna krawędź znajdowała się kilka centymetrów poniżej linii wzroku, w odległości minimum 50 cm (lepiej 70 cm) od twarzy. Za nisko umieszczony ekran to też problem – wiedzą o tym doskonale posiadacze laptopów. Do dłuższej pracy z przenośnym komputerem przydaje się specjalna podstawka (plus dodatkowa klawiatura), dzięki której jego wyświetlacz znajduje się na prawidłowej wysokości. Tło monitora (czyli to, co znajduje się za nim) nie powinno być ani zbyt jasne, ani zbyt ciemne. Niedopuszczalne jest stawianie urządzenia na tle okna lub naprzeciwko niego. Powinniśmy unikać ostrych, punktowych źródeł światła (zwłaszcza skierowanych prosto w wyświetlacz). Najmniej męczy światło delikatne, rozproszone.

Prosta klawiatura wystarczy

Ustawiając klawiaturę, pamiętajmy o tym, by znajdowała się co najmniej 10 cm od brzegu blatu, mniej więcej na wysokości łokcia. Nadgarstki w żadnym wypadku nie powinny opierać się o krawędź biurka. Nie należy też doprowadzać do zbyt częstego ich zginania. Tutaj ważne jest prawidłowe dobranie wysokości klawiatury (za pomocą regulowanych nóżek) i – ewentualnie – zastosowanie dodatkowej podkładki żelowej. Swego czasu prawdziwym hitem były tzw. klawiatury ergonomiczne (łamane). Dzisiaj jednak mają one tyle samo zwolenników, co przeciwników, również wśród specjalistów od bezpieczeństwa pracy. Źle dobrana klawiatura łamana może przynieść więcej szkód niż pożytków. Dobra, solidna klawiatura o klasycznym układzie potrafi zapewnić odpowiedni poziom komfortu.

Zrób sobie przerwę!

Długotrwała praca z komputerem jest męcząca, niezależnie od tego, jak dobre stanowisko pracy mamy do dyspozycji. Dlatego właśnie należy pamiętać o krótkich (ale koniecznie częstych i regularnych!) przerwach. Co dziesięć minut zdjąć ręce z klawiatury i przez kilka sekund wykonać nimi parę prostych ćwiczeń. Co godzinę, zrobić przerwę, podczas której oczy odpoczną od wpatrywania się w monitor, a nadgarstki – od wykonywania nienaturalnych ruchów. Po kilku godzinach przy biurku możemy pozwolić sobie na trochę dłuższy odpoczynek. Idealnie – półgodzinny spacer na świeżym powietrzu. O konieczności przerwania pracy przypomni jeden z bezpłatnych programów, które znajdziemy w internecie. Użytkownikom MS Windos i Linuksa polecamy aplikację Workrave, a posiadaczom komputerów Apple – AntiRSI.

Michał Młynarczyk, gazeta.pl

Dodaj komentarz

Autor *
E-mail
Komentarz *
Dodaj 4 do 2 *