Zarządzanie ergonomią – rozmowa z Maciejem Zdrodowskim

Maciej Zdrodowski jest fizjoterapeutą i ergonomistą z wieloletnim doświadczeniem zarówno w leczeniu chorób narządu ruchu, jak i diagnozowaniu środowiska pracy pod kątem ergonomicznych czynników ryzyka i schorzeń powiązanych z pracą. Obecnie pełni funkcję Głównego Specjalisty ds. Ergonomii w firmie Medicover, gdzie jest odpowiedzialny za realizacje i wdrażanie Programów Ergonomicznych dla Przedsiębiorstw. Jako konsultant  i audytor współpracuje z firmami przy wdrażaniu systemów zarządzania ergonomią i bezpieczeństwem pracy. Wykładowca ergonomii na studiach wyższych.


Red: Jakie są podstawowe cechy tak zwanego audytu ergonomicznego?

M.Z.: U podstaw każdej trafnej diagnozy lekarskiej leży przeprowadzenie właściwego wywiadu oraz wykonanie niezbędnych badań pacjenta. Podobnie jest z ergonomią. Dokonując oceny stanowisk pracy, warto uprzednio rozpoznać potrzeby danej firmy, dowiedzieć się o zagrożeniach, które mogą występować w przypadku konkretnych  stanowisk pracy i zapytać o obecnie stosowane rozwiązania. Następnie, wykorzystując odpowiednie narzędzia, zmierzyć coś, co z pozoru wydaje się niemierzalne, czyli sposób wykonywania pracy. Coraz więcej firm w swoim modelu funkcjonowania uwzględnia potrzebę zarządzania bezpieczeństwem i higieną pracy. Jest ona integralną częścią zarządzania ryzykiem oraz podstawą tworzenia strategii zrównoważonego rozwoju przedsiębiorstwa. W tym miejscu pojawia się pole do przeprowadzenia działań audytowych, czyli takich, które oparte są na systemowym podejściu, modelowym rozwiązaniu. Audyt ergonomiczny polega w takim przypadku na sprecyzowanej kontroli ustanowionych i wdrożonych wcześniej działań, których celem jest poprawa zdrowia i warunków pracy, przy jednoczesnym wzroście jakości i wydajności.

Potrzeba zatem czegoś na wzór Programu Ergonomicznego, który zostanie wcześniej przygotowany, wdrożony, kontrolowany, oceniany i udoskonalany. Audyt ergonomiczny może być zatem wstępnym działaniem pokazującym firmom co i gdzie powinny one poprawić, może też  być narzędziem sprawdzającym efekty wdrożonych działań.


Red: Ergonomia w ujęciu fizjologicznym i neurologicznym – jakie są różnice i konsekwencje tych dwóch szkół?

M.Z.: To nie są dwie różne szkoły. Neuroergonomia jest przykładem kierunku rozwoju współczesnej ergonomii. Zmiany w świecie pracy postępują tak szybko, że człowiek nie zawsze jest w stanie się do nich właściwie przystosować. Zatem odpowiednie zdefiniowanie potrzeb człowieka w warunkach pracy pozwala na lepszą jej organizację i stanowi tym samym pomoc dla pracownika. Neuroergonomia zajmuje się poznaniem funkcjonowania ludzkiego mózgu w sytuacjach i zachowaniach związanych z pracą, takich jak m.in. z neuronalnymi mechanizmami procesów poznawczych (dotyczących skupienia i przerzutności uwagi) w warunkach obciążenia nadmiarem informacji, stresu, zmęczenia i senności. Przykładem są tutaj badania kierowców oraz  kontrolerów ruchu lotniczego. Tradycyjne podejście tłumaczyło działania człowieka od strony psychologicznej, w takich obszarach jak bezpieczeństwo, stres, ból. Neuroergonomia wyjaśnia to na płaszczyźnie biologicznej. Połączenie nauk z zakresu neurologii i psychologii z ergonomią oraz możliwości stosowania nieinwazyjnych metod badawczych, pozwalają badaczom odkrywać nieznane dotąd obszary funkcjonowania mózgu. Przyczynia się to do tworzenia nowych technologii wykorzystywanych w pracy i w domu. Już wkrótce może być tak, że np. osoby niepełnosprawne z dysfunkcją narządu ruchu za pomocą myśli będą w stanie otworzyć sobie  drzwi, czy tez włączyć światło, obsługiwać komputer. Tak już się obecnie dzieje w sferze eksperymentów, pozostaje kwestią czasu moment, kiedy stanie się to powszechne i ogólnie dostępne.

Red: Jak z perspektywy praktyka postrzega Pan rozumienie pojęcia ergonomii w świadomości pacjentów oraz klientów firm, które wyposażają stanowiska pracy?

M.Z.: W krajach Europy Zachodniej oraz  w Stanach Zjednoczonych każda licząca się firma szczyci się stosowaniem ergonomii w codziennej praktyce. W Polsce również zaczynamy dostrzegać coraz większe zainteresowanie praktykami ergonomicznymi, szczególnie w największych, najbardziej renomowanych firmach. Widzimy to w działaniach przedsiębiorstw  będących Klientami Medicover. Już nie tylko wytyczne korporacyjne, czy też międzynarodowe standardy powodują, że firmy sięgają po rozwiązania ergonomiczne. Na licznych konferencjach i szkoleniach przygotowywanych dla pracodawców obserwujemy dynamiczny wzrost zainteresowania usługami zaawansowanej medycyny pracy, w tym ergonomii, które wymiernie przyczyniają się do poprawy warunków pracy i zdrowia pracujących.
Firmy, chcąc być nowoczesne i konkurencyjne, sięgają po ergonomię. Łączą w ten sposób ergonomię pracy z ergonomią wyrobu swoich produktów, czy usług.

Red: Zdrowy styl życia i ergonomia – to pojęcia, które sytuują się obok siebie czy też na odległych  biegunach?

M.Z.: Zdrowy styl życia to podejmowanie świadomych decyzji, które sprzyjają naszemu  zdrowiu. Zatem w ergonomii, oprócz samego stanowiska pracy, liczy się także sposób korzystania z niego – ergonomiczne krzesło nie spełni swojej roli, jeśli nie będziemy wiedzieć, do czego służą nam regulacje i jak z nich korzystać. Zamiana dużego monitora typu CRT (kineskopowego lub oscyloskopowego) na mniejszy LCD (ciekłokrystaliczny) nic nam nie pomoże, jeśli ten monitor nadal ustawiony jest bokiem do nas. Ważniejsze od pytania „jakie mam stanowisko pracy” jest refleksja „jak używam mojego stanowiska pracy”. Zatem siedźmy aktywnie, ruszajmy się w pracy, a rower czy bieżnia w domu nie powinny służyć jako dodatkowy wieszak na ubranie.

Red: Ostatnio modny jest termin well-being. Czy, z Pana perspektywy, wpływa on na pojęcie efektywności w pracy?

M.Z.: Well-being to element podstawowy definicji zdrowia według Światowej Organizacji Zdrowia i oznacza tzw. dobrostan, czyli samopoczucie, które powinno być pełne w wymiarze fizycznym, psychicznym i społecznym, aby człowiek czuł się zdrowym. Można go także porównać do równowagi wewnętrznej i życia w zgodzie z otoczeniem. Zarówno złe samopoczucie fizyczne wpływa niekorzystnie na efektywność w pracy – absencja, pozorowana obecność w pracy, itp., jak również nieprawidłowe relacje z otoczeniem – rodzące konflikty, napięcie, stres – również nie sprzyjają efektywności. Zatem brak tej równowagi prawie zawsze będzie wpływał niekorzystnie na wydajność pracownika i warto zadbać zarówno o sprzyjające dobrostanowi środowisko pracy, jak również pomóc w rozwiązaniu problemów medycznych zatrudnionym osobom.

Komentarze

21.01.2011, 19:26abc
Miałem z nim zajęcia, fajny typek.

Dodaj komentarz

Autor *
E-mail
Komentarz *
Dodaj 2 do 1 *