Tekst: Aleksandra Robakowska
W nowej siedzibie firmy
SITAG Formy Siedzenia stworzono naturalne tło dla produktów i wartości stojących za marką budowaną od 14 lat
Firma SITAG Formy Siedzenia to producent foteli i krzeseł biurowych będących symbolem ergonomii i dobrego designu. Twórcy projektu nowej siedziby firmy, oddanej przed pięcioma miesiącami do użytku, zmierzyli się z ambitnym wyzwaniem stworzenia wzorcowej przestrzeni biurowej, spełniającej jak najszerzej pojęte oczekiwania jej użytkowników, a równocześnie stanowiącej wizytówkę firmy par excellence. W efekcie architekt, a zarazem dyrektor kreatywny marki, Anna Vonhausen, stworzyła koncepcję intrygującej przestrzeni harmonijnie łączącej nieoczywiste kontrasty: wolność i służebność, rozmach i powściągliwość, uniwersalność i indywidualność.
Tło i bohaterEstetyczną kanwą inwestycji zrealizowanej w podpoznańskim Swarzędzu-Łowęcinie stała się niemal minimalistyczna, nawiązująca do modernistycznych klasyków architektura budynku. Proste linie, wertykalne podziały, szlachetne surowe materiały: beton, szkło, żywice oraz achromatyczna paleta barw, stworzyły idealne tło dla właściwych dekoracji – zmieniających się kolekcji krzeseł i foteli produkowanych przez SITAG. Tło tyleż neutralne, co wymagające – meble i przedmioty umieszczone w przestrzeniach zlokalizowanych na trzech kondygnacjach budynku zmieniły się bowiem w rzeźby, bezwstydnie chwalące się wysmakowaną, przemyślaną formą.
Kolekcję SITAG można podejrzeć przed wejściem do budynku za sprawą olbrzymich witryn, odkrywających tajemnice zlokalizowanego na parterze show roomu. Białe monumentalne wnętrze funkcjonuje jak idealna przestrzeń wystawiennicza. Jej strukturę i charakter determinują wyłącznie zmieniające się ekspozycje: krzesła najnowszych serii i umieszczony na ścianie elastyczny system grafik-puzzli, spójny z system identyfikacji wizualnej marki.
Poziom wyżej te same produkty sprawdzane są w praktyce. Na pierwszym piętrze umieszczono biura członków zespołu firmy. W przeszklonych pokojach, uzupełnionych meblami najlepszych polskich producentów, głównymi obiektami są ponownie siedziska SITAG. Fotele, krzesła i sofy, wybrane indywidualnie przez pracowników, określają odrębną tożsamość każdego z gabinetów: rozsądną powściągliwość, pełną energii spontaniczność, otwartą kreatywność, upodobanie do nowoczesności lub oddanie tradycji. Obok biur znalazła się sala konferencyjna odpowiadająca wysokim, nowoczesnym standardom i – jak na miejsce oficjalnych spotkań przystało – estetycznie oddana wizerunkowi firmy.
Poziom trzeci wprost obrazuje dynamiczny rozwój przedsiębiorstwa – to kondygnacja traktowana inwestycyjnie, czekająca na nowych pracowników i nowe funkcje. Tymczasem ta surowa, całkowicie otwarta przestrzeń zaistniała pod nazwą SITAG Club, raz po raz stając się gospodarzem niecodziennych wydarzeń: skupionych wokół problemów kręgosłupa sesji fitness, okolicznościowych imprez integracyjnych i szkoleń. 27 maja odbędzie się w niej największe z dotychczasowych spotkań – blisko 200 osób będzie bawić się podczas wernisażu konkursu na nowy projekt wzoru obicia fotela „Wyraź swoje wnętrze”.
Człowiek i jego przestrzeńSITAG to przede wszystkim ludzie. To wciąż mała firma nastawiona na zrównoważony rozwój. Aby umożliwić pracownikom swobodną komunikację i przepływ pomysłów, zrezygnowano z pionowej hierarchii na rzecz poziomej struktury zarządzania. Wyrazem tej filozofii jest nie tylko brak zagłówków przy fotelach, lecz także (przede wszystkim) wzorcowo pojęta demokratyzacja przestrzeni
Łącznikiem między różnorodnymi biurami jest otwarta przestrzeń, w której znalazł się zarówno wysoki stół jak i miękkie pufy. Kawiarnia, biblioteka i przestrzeń wymiany myśli w jednym. Powierzchnia, która w pierwotnym założeniu miała być miejscem relaksu, stała się nieoficjalną salą konferencyjną. To w niej, przy kawie i śniadaniu, wymieniane są informacje ważne dla funkcjonowania firmy. To tutaj rodzą się pomysły. Projektantka zadbała o każdy szczegół. Centralna lokalizacja, zapewniająca naturalny przepływ ludzi, kompensowana jest przez harmonijne, sprzyjające skupieniu wykończenia – począwszy od rodzaju i kolorystyki znajdującego się w niej wyposażenia, po olbrzymie poziome okna, otwierające się na niemal kontemplacyjny, spokojny wiejski krajobraz.
Twórcom tego niewielkiego biurowca udało się uchwycić kwintesencję współczesnych tendencji w projektowaniu przestrzeni pracy. Dokonali trudnej sztuki godzenia wizerunkowych aspiracji marki z potrzebami czysto ludzkiej natury. Pozorna neutralność i formalny minimalizm okazały się nie tyle tłem, czystą kartką zapełnioną przez przypadkowość naniesionego na nią życia, co przestrzenią już wcześniej dokładnie wypełnioną ideami i koncepcjami, które zostały pozytywnie zweryfikowane przez biurową codzienność.
Artykuł można również przeczytać ściągając darmowe
e-wydanie