„Złap byka za rogi, a człowieka za jego słowa” – stwierdzi zmieszany Fin. Uczciwość to cecha narodowa, wpisana w mroźną tradycję i niewypowiedziana zasada fińskiego savoir-vivre.'u "Tak" oznacza stanowcze potwierdzenie, "nie" – zdecydowaną negację, nie pozostawiając marginesu niedopowiedzenia. Tego samego oczekuje się od partnera, w każdej sferze życia. Zatem „Biznes jak zwykle? Nie – odświeżająco inaczej...” – odpowiada Annette Lindahl z Ministerstwa Spraw Zagranicznych Finlandii.Umiarkowany, chłodny klimat większej części kraju staje się motorem napędowym do stworzenia indywidualnej, fińskiej kultury życia i kultury pracy. Charakterystyczny dystans i pozorna oschłość wbrew pozorom ułatwiają rozmowy biznesowe, gwarantując konkretny efekt. Wyniki badań portalu Virtual Finland prezentują Finów jako spokojniejszych, efektywniejszych i technologicznie znacznie bardziej zaawansowanych od pozostałych europejskich nacji. Sam sposób przywitania – pewny uścisk dłoni, bez zbędnych czułości, dotykania ramienia, czy pocałunku naturalnego w południowej Europie sugeruje charakter kontaktów. Chłodny model biznesowych pertraktacji ulega diametralnej przemianie za pomocą rozluźniającego uwieńczenia. Mowa oczywiście o ikonie fińskości – saunie, która przez ponad sześć wieków znacznie zmieniła swoje oblicze, stając się nieodłącznym elementem nowoczesnego wnętrza. Propozycja wybrania się do tego przybytku relaksu jest naturalną sugestią gospodarza, dążącego do zmiany charakteru relacji na bardziej bezpośrednie. „Jak powinien zareagować odwiedzający Finlandię na następującą propozycję? Jesteś zaproszony, żeby zdjąć ubranie i pójść do małego pokoju, podgrzanego do temperatury prawie 100ºC, gdzie usiądziesz nagi i spocisz się ze wszystkimi. Następnie wyjdziesz na zewnątrz i wciąż nagi, wskoczysz do małej dziury w lodzie na jeziorze, morzu lub gdziekolwiek i odświeżysz się w zamarzającej wodzie lub zamiennie – wytarzasz się w śniegu. Odpowiedź powinna być prosta – powiedz 'tak'...” – przekonuje Mikko Norros, zastępca dyrektora informacji Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Fakt istnienia dwóch milionów saun w Finlandii, ulokowanych również w miejscach pracy, biurach (na przykład Paciuksenkatu w Helsinkach, fot. 24-26), sytuuje te obiekty na szczycie piramidy potrzeb każdego mieszkańca mroźnej krainy. Miejsce do uczczenia sukcesu pertraktacji, czas na relaks po stresującej konferencji, okazja do lżejszej rozmowy z biznesowym partnerem, ciągle w granicach zawodowego bon-tonu, odświeżenie po treningu lub spotkanie z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia. W rzeczywistości każda okazja jest dobra do wizyty w saunie... Nie bez znaczenia są również zalety zdrowotne. Sauna to po pierwsze naturalny zabieg higieniczny, po drugie – medyczny. Wzmaga bicie serca, poprawia oddychanie, podnosi temperaturę ciała, przyspiesza metabolizm i zmniejsza ciśnienie krwi. Właśnie tutaj spada maska pozornej, fińskiej obojętności i dystansu interpersonalnego. Sauna, co prawda oddzielna dla kobiet i mężczyzn, buduje przeciwległy biegun dla oschłości – zgodę na pewnego rodzaju bezbronność, otwartość przed drugim człowiekiem. Niektóre baseny również nie wydzielają prywatnych przestrzeni do przebierania się, naturalna jest nagość, bez seksualnych intencji. Co więcej, sauna potwierdza fińską miłość do natury. Według badań Virtual Finland z października 2005 r., ponad 600 tysięcy saun lokowanych jest nad brzegiem jeziora, morza, w ścisłym kontakcie z przyrodą.
Zarówno klimatyczna konieczność, jak i kulturowe dziedzictwo, powodują budowanie pierścienia wolnej przestrzeni wokół każdego Fina. Wrzesień. Centrum miasta. Skrzyżowanie ruchliwych ulic – przestrzeń wokół pozbawiona zabudowy i elementów małej architektury. Wrażenie pustki, fiński oddech, czy urbanistyczna rozrzutność? Z jednej strony faktem jest niewielka gęstość zaludnienia – na kilometr kwadratowy przypada 17 osób – jednakże odpowiedź przynosi obserwacja tego samego obszaru w ciągu roku. Już po dwóch miesiącach, w pozostawionych architektonicznych lukach panoszą się potężne zaspy śniegu, na bieżąco porządkowane, wciąż powracają, budując typowy wielkomiejski obrazek. Fiński oddech odczuwa się również w zabudowie prywatnych domów. Znaczne odległości pomiędzy nimi często pozwalają na rezygnację z sąsiedzkiego płotka. Na wątpliwości reaguje prawo urbanistyczne, czyniąc każdy kawałek ziemi publicznym, budując zbiorową odpowiedzialność za dziedzictwo natury. Każdy może wkroczyć na teren sąsiada, oczywiście w poszanowaniu granic fińskiej prywatności.
Na tym pozornym polu sprzeczności rodzi się biuro, które dzięki wysokiemu poziomowi technologii, burzy tradycyjny model. Architekt Panu Lehtovuori zaznacza, iż różnica między instytutem technologicznym z ośrodkiem badań i laboratorium a obiektem administracji państwowej, jest czasem trudna do zdefiniowania (Portaali Cromo Business Park, fot. 15-23). Z pewnością jednak fińskie biuro to narzędzie w walce umysłów, punkt strategiczny i bodziec stymulujący rozrost miasta.
Sam system biurowy bazuje na pracy od 8 do 17, połączonej z jedno- lub dwugodzinnym lunchem, rozpoczynającym się o 12. Teoretycznie, zbliżone do południowoeuropejskich zasady generują analogiczny sposób pracy. Biorąc jednak pod uwagę fakt, iż w grudniu jasno robi się dopiero po 10, a ciemność nastaje niedługo potem, idea działania biura ulega niejako zmianie. Niektórzy Finowie kochają ciemność i mróz, inni w ciemności chorują, łapczywie wykorzystując każdą słoneczną minutę. W szkołach, na uczelniach niemal obowiązkowo przerwa południowa odbywa się na zewnątrz, w bliskim kontakcie z naturą, słońcem, powietrzem. Przez większą część roku jest to bowiem jedyna godzina, w której można doświadczyć choćby promienia słońca. Jednocześnie taki stan i potrzeba wywołana przez klimat, czynią Finów mistrzami w projektowaniu odpowiedniego doświetlenia, i sprawiają, iż w każdym miejscu pracy, czy nauki system oświetlenia jest na wysokim poziomie, pojawiają się najwyższej jakości lampy. „Najważniejszym, naturalnym źródłem wszystkiego jest światło. Zimą, jest produktem deficytowym, latem – nadmiernym, ale nawet wtedy ze względu na swoją naturę, jest inne od światła na południu, pada pod ostrzejszym kątem, definiując budynek i jego detale poprzez krótki, wyraźny cień. Na północy cień jest długi i jasny, delikatniejszy, rozświetlony i mglisty. Światło ma fundamentalny wpływ na kreowanie kształtu przestrzeni, tekstury powierzchni fasady, odbiór koloru i atmosfery wnętrza. Z tego powodu interakcja między światłem i przestrzenią jest kluczowym elementem architektury" – arch. Marja-Riitta Norri.
Siła technologii w Finlandii tkwi w prawnie uregulowanym rozwoju budownictwa, oszczędzającym energię i wykorzystującym naturalne, odnawialne materiały. Obowiązkiem są potrójnie szklone okna oraz dofinansowane użycie paneli słonecznych. Fińska kompania Kuusakoski Recycling jest wiodącym przemysłowym serwisem recyklingu w północnej Europie i jednym z największych światowych dostawców metalu wtórnie stosowanego. Legislacyjna kontrola zużycia odpadów, odpowiednie ustawy, stopniowo umożliwiają zmianę codziennych nawyków.
Technologiczny poziom zaawansowania fińskich obiektów rodzi się z potrzeby walki z ciężkim klimatem. Równocześnie szacunek dla zrównoważonego rozwoju owocuje "inteligentnymi' budynkamii" (Centrum High Tech w Helsinkach, fot. 1-8). Rozpowszechniane są zalecenia redukcji energii przy korzystaniu z ładowarek telefonicznych. Kirsi Sormunen, wiceprezydent od spraw środowiskowych Nokii, zaznacza: „Nasze telefony są coraz bardziej wydajne – do 2010 zamierzamy zredukować zużycie z 0,5W w 2000 r. do 0,3W." Niewielka miejscowość Nokia leży nad dwoma jeziorami, Näsijärvi i Pyhäjärvi, i to właśnie w tym romantycznym, wrosłym w przyrodę miasteczku, narodziła się bilionowa korporacja, zatrudniająca obecnie 50 000 ludzi w 120 krajach, budynki Nokia projektu Helin&Co Architect na fotografiach 11-12. Inna kompania – Metso Automation – posiada stały program badań, w celu zwiększenia wydajności i redukcji energii przy produkcji papieru. Kolejny moloch technologiczny – Technopolis – powstały około 20 lat temu w Oulu, skupia laboratoria, centra badawcze i biura, obecnie już w całej Finlandii.
W opozycji do high-techu, króluje kolejny fiński atrybut, zrodzony z tradycji, klimatu i kreujący indywidualną kulturę życia – atrybut drewna. Ze względu na odnawialność, łatwiejsze użycie niż kamień, parametry redukcji zużycia ciepła i personalną relację, jest on podstawowym budulcem obiektów. Aż do II wojny światowej, z powodu sterylnych warunków i dostępności gorącej wody, większość dzieci rodziła się w saunie. Pierwszym bodźcem, oddziałującym na małego Fina był więc zapach drewna. Głównie czynniki pożarowe uniemożliwiają jednak wykorzystanie tego materiału w całym obiekcie. Krajobraz fiński zdominowany jest przez architekturę małego formatu, a duże miasta kładą nacisk na kontakt z naturą (pełne urbanistycznego oddechu Helsinki). W budynkach wysokich technologia i drewno używane są co najmniej w wyposażeniu wnętrz, meblach, elementach elewacji (obiekt Finnforest, fot. 9-10). Na Wydziale Architektury w Helsinkach organizowany jest specjalny roczny kurs dla studentów co najmniej czwartego roku i architektów, zatytułowany „The Wood Program”. Skupia się on na architekturze drewnianej i możliwościach ekologicznych oraz technologicznych oraz na nowoczesnym wykorzystaniu tego materiału.
Biuro Finlandii – metalicznie surowe, ciepłe drewnem. Architektoniczna i międzyludzka uczciwość. Pierwsze miejsce w biurowym bon-tonie zajmuje... punktualność restrykcyjnie przestrzegana przez Finów. Nawet zaproszenie do domu lub na pozornie niezobowiązującą kawę niesie za sobą obowiązek respektowania czasu spotkania. Fundamentem typowego lunchu lub spotkania biurowego jest właśnie kawa. W 2004 roku spożycie tego napoju dziennie, na jednego mieszkańca, wynosiło 3,8 filiżanki, trzy razy więcej niż w Ameryce, cztery razy więcej niż w Wielkiej Brytanii. Fińska kawa, podobnie jak sauna, stanowi lek na zimno, ciemność lub brak motywacji. Czarna, z niewielką ilością cukru, lub z mlekiem, kremem, zawsze jest mocniejsza od swojej południowoeuropejskiej odpowiedniczki, i bardziej gorzka niż na pozostałej części kontynentu. Zimno generuje również popularność innych rozgrzewających napojów: herbaty, kakao lub glögi, czyli nordyjskiej odmiany grzanego wina.
Na tle Europy biuro Finlandii wyróżnia również odsetek czynnych zawodowo kobiet. Jego wysoki wskaźnik wynika z wieloletniej tradycji tego kraju, sięgającej 1864 roku, kiedy to kobiety uzyskują pierwsze prawa dotyczące pracy. W 1870 roku, poczynając od Marii Tschetsulin, otrzymują możliwość ukończenia studiów. Już w 1906 roku parlament fiński, jako pierwszy na świecie, respektuje równość płci, a w wyborach parlamentarnych zwycięstwo odnosi dziewiętnaście kobiet. Tak silna, historycznie ugruntowana pozycja kobiety na rynku pracy, mobilizuje rząd do stworzenia takich warunków, aby życie rodzinne mogło istnieć. W efekcie publiczna edukacja i służba zdrowia znajdują się na wyjątkowo wysokim poziomie. Do urlopu rodzicielskiego ma prawo oboje rodziców: matka – 105 dni, ojciec 6-30 dni, lub 158 dni wspólnego urlopu do dowolnego rozdysponowania, jednocześnie przy zapewnieniu otrzymywania ok. 66% poprzedniego wynagrodzenia. Co prawda Finlandia wciąż nie posiada najwyższego wskaźnika zatrudnienia kobiet, a z urlopu po urodzeniu dziecka zazwyczaj korzystają głównie matki (tylko 2% ojców do 2002 roku,skorzystało z takiej możliwości), jednakże zmaksymalizowany czas opieki rodziców nad małymi dziećmi lub dostęp do dziennej opieki publicznej, ułatwiają aktywność płci żeńskiej, przy zachowaniu wartości rodziny. Jeżeli dziecko nie otrzyma prawa do
day-care place, rodzice mają prawo do urlopu opiekuńczego (możliwość pozostania w domu z maluchem, który nie ukończył trzeciego roku życia). Jednocześnie posada w poprzednim miejscu zatrudnienia jest chroniona, a rodzic otrzymuje dodatkowe dofinansowanie. Wynajęcie prywatnej opiekunki, w celu powrotu do pracy, również gwarantuje pokrycie części kosztów lub redukcję godzin pracy, dopóki dziecko nie ukończy pierwszego etapu nauki (First School Term). Oprócz opieki publicznej, tradycja fińska obejmuje włączenie opieki pokoleniowej w proces wychowawczy.
System opieki nad rodzinami bazuje głównie na trosce małe. W dalszym ciągu ojcowie w pierwszych latach życia dziecka uczestniczą mniej niż w 30% czasu, poświęcając się wtedy najbardziej aktywności zawodowej. Dopiero z nastolatkami przebywają przez ok. 50% czasu. Naukowcy dowodzą, iż to wciąż niski wskaźnik, a wartościową relację dziecko-rodzic można zbudować jedynie przez aktywny udział w życiu dziecka. Polityka pracy zajmuje się kolejnymi usprawnieniami tej sytuacji, opierając się na zagadnieniach równości i kierując swoje zainteresowanie na możliwości zaradzenia codziennym problemom. Połowa populacji Finlandii żyje w rodzinach z dziećmi poniżej osiemnastego roku życia, połowa rodzin ma jedno dziecko, 38% – dwoje, 19% – troje i więcej. W takim rozrachunku około milion Finów musi codziennie sprostać pogodzeniu życia rodzinnego z pracą. Zwłaszcza od roku 1990, kiedy system pracy nabrał szaleńczego tempa, spopularyzowały się posady bez stałych umów, problem stał się ważki. Zabiegi prorodzinne nie są jednostronne: zarówno rząd fiński, jak i pracodawcy dostrzegają potrzebę poprawy polityki ochrony życia rodzinnego, otrzymując współmierne korzyści: lepszą atmosferę pracy, atrakcyjniejsze posady, a co za tym idzie – więcej ambitnych pracowników.
Obszar zainteresowania polityki pracy w znacznym stopniu dotyka również pozostałej części społeczeństwa. Powojenna populacja
baby-boom zaczyna się starzeć, co mobilizuje do troski nad pracownikami powyżej 50. roku życia, którzy zajmują wiele stanowisk. W Finlandii prawnie rozwiązany zostaje problem dbałości o kondycję takich ludzi, aż do ich emerytury. Obowiązuje gwarancja powrotu na wcześniejsze stanowisko, jeśli choroba zmusiła do przerwania pracy, lub jeśli stan zdrowia nie pozwala na wykonywanie wcześniejszych obowiązków, zapewnia znalezienie innej posady z podobną pensją. Dbałość o kondycję pracowników obrazują nie tylko sauny montowane w miejscu pracy, lecz także projekty przestrzeni rekreacyjnych, sportowych. Znamienne stają się słowa Lassila & Tikanoja Plc: „Ludzie nie powinni być traktowani jak maszyny, które są używane dopóki się nie zniszczą, i później zastąpione nowymi. Nie jest to oczywiste, jeśli patrzy się na rzeczy z finansowego punktu widzenia, jednak na dłuższą metę jesteśmy zainteresowani dobrą kondycją pracowników." Powołany w tym celu program Sirius, ma za zadanie ochronę zdrowia i kondycji pracowników.
Podobna troska dotyczy osób niepełnosprawnych. Władze Helsinek stworzyły program "Helsinki dla wszystkich", który do 2011 roku zakłada przystosowanie absolutnie wszystkich miejsc publicznych i całego transportu miejskiego i podmiejskiego dla osób niepełnosprawnych, starszych i rodzin z dziećmi. Pomimo trudności w realizacji postanowień, istotny jest sam fakt podjęcia deklaracji, jak również stworzenie kompleksowego projektu przystosowania miasta.
Fińskie biuro łączy dwa elementy: domową przytulność i nowoczesną technologię, która zmienia miejsce pracy w innowacyjną przygodę. Budynek stanowi przede wszystkim logo konkretnej firmy, nie tylko w planie graficznym, ale przede wszystkim w postaci skrupulatnego, ekologicznego i technologicznie zaawansowanego projektu. Wpisując się w krajobraz, ściśle wiążąc się z naturą, a jednocześnie wiodąc prym na rynku nowoczesnych rozwiązań, staje się europejskim paradoksem. Bardzo spokojny i zrównoważony
skyline, bez wulgarnie przecinających niebo wieżowców, w całkiem inny, dyskretny sposób, buduje tradycję nowoczesnego biura.