newsletter
Plan, projekt, aranżacja
wydarzenia
Orgatec
23 październik 2012 / Targi

Największe w europie targi mebli, akustyki, oświetlenia, techniki i wykładzin do biura

Kosmiczny spodek Apple


Tekst: Maciej Markowski


W czerwcowym numerze opisaliśmy Pentagon jako największy budynek biurowy na świecie, który mimo upływu lat w dalszym ciągu jest niezwykle funkcjonalny. Okazuje się, że Steve Jobs, do niedawna szef firmy Apple, oraz firma architektoniczna Foster + Partners są podobnego zdania. Ich projekt nowego kampusu firmy Apple w Cupertino (Kalifornia) jest zaskakująco podobny do słynnego centrum dowodzenia armii USA. Dodajmy też, że w koncepcji – choć już nie skali – całkiem podobny do budynku Metropolitan przy placu Piłsudskiego w Warszawie, zaprojektowanego także przez Normana Fostera.

 

Nowy kampus

Jak możemy przeczytać na pierwszej stronie planu przedstawionego gminie Cupertino, „Apple chce stworzyć Apple Campus 2 – zintegrowany kampus z XXI wieku, otoczony zielenią. Ten nowy budynek będzie stanowić bezpieczne i spokojne środowisko, odpowiadające wyznawanym przez firmę Apple wartościom: innowacji i zamiłowaniu do piękna. Zostaną w nim zastosowane nowoczesne rozwiązania techniczne, obejmujące zmniejszenie zużycia energii, ograniczenie ruchu samochodowego i odzyskiwanie wody”.

Skala przedsięwzięcia jest dość niebywała. „Obecnie nasza siedziba mieści 2 800 osób. W całym regionie pracuje nas jednak prawie 12 000. W rezultacie wynajmujemy budynki, nieraz nienajlepsze, znajdujące się coraz dalej od naszego kampusu. Musimy zbudować nowy, wspierający ten pierwszy” – mówi Steve Jobs. – „Zatrudniliśmy wspaniałych architektów. Jednych z najlepszych na świecie, jak sądzę. W rezultacie powstał projekt jednego budynku, który pomieści 12 000 osób. To nietypowe rozwiązanie, ale nie znaleźliśmy przykładu zespołu biurowców, który by nam się naprawdę podobał. Chcemy stworzyć coś lepszego!”.



Budynek będzie miał powierzchnię ok. 2,8 miliona stóp kwadratowych i cztery poziomy. Teren przeznaczony na budowę to ponad 170 akrów. Planuje się stworzenie efektownej kafeterii wewnątrz głównego budynku i – znajdujących się w osobnym – klubów fitness oraz auli z miejscami siedzącymi dla tysiąca osób. Projekt zakłada też zbudowanie podziemnego parkingu i małej elektrowni o niskiej emisji dwutlenku węgla – ma zaspokoić zapotrzebowanie kampusu na energię elektryczną. Powstanie też dodatkowy budynek dla pracowników wsparcia technicznego. Będzie miał powierzchnię ok. 300 tysięcy stóp kwadratowych.

 

Steve Jobs przesłuchiwany przez burmistrza małej gminy to rzadki widok, pokazuje jednak, jak niezwykle Jobs angażuje się w nowy projekt. Zmagający się od lat z rakiem trzustki biznesmen chce pozostawić po sobie dobrze funkcjonującą firmę ze wspaniałą siedzibą. Podczas czerwcowego spotkania opisywał ją bardzo entuzjastycznie: „To naprawdę niezwykły budynek. Wygląda trochę jak statek kosmiczny, który właśnie wylądował. Ma ten wspaniały, wewnętrzny dziedziniec. Jest okrągły i wszystkie ściany są zakrzywione. Jeżeli znacie się na budownictwie, wiecie, że nie jest to najtańsze rozwiązanie. Nasze doświadczenie w tworzeniu sklepów na całym świecie nauczyło nas, jak wykorzystywać olbrzymie tafle szkła w architekturze. W tym budynku chcemy zastosować tylko szyby wykonywane na zamówienie. Dzięki temu będą spójne na całej długości budynku. To naprawdę fajne rozwiązanie!”.

Zaangażowanie jest zresztą obustronne. Podczas przesłuchania przedstawiciele samorządu wielokrotnie podkreślali, jak ważne są dla nich miejsca pracy zapewniane przez firmę Apple. To, jak ogromną wartość projekt ma dla miasteczka Cupertino, pokazuje oświadczenie burmistrza wygłoszone zaraz po ogłoszeniu przez Apple swoich planów, na długo jeszcze przed oficjalnym złożeniem ich w urzędzie miasta: „Moim zdaniem szanse na odrzucenie projektu firmy Apple przez władze miasta są bliskie zeru”. Przed projektem stoi jeszcze ocena ekologiczna i publiczna prezentacja dla mieszkańców miasta, ale to zapewne formalność. „Obecnie 80% powierzchni pokrytej jest betonem, głównie przez parkingi” – mówi Steve Jobs. – „My chcemy nasze parkingi przenieść pod ziemię. W rezultacie budynki i beton zajmą tylko 20% przestrzeni. W tej chwili rośnie tam 3700 drzew. Chcemy, by było ich tam sześć tysięcy.”

Dodaj komentarz

Autor *
E-mail
Komentarz *
Dodaj 3 do 3 *