newsletter
Plan, projekt, aranżacja
wydarzenia
Orgatec
23 październik 2012 / Targi

Największe w europie targi mebli, akustyki, oświetlenia, techniki i wykładzin do biura

Rozmowa z Katarzyna Szumigaj-Rudnik, Dyrektorem Personalnym Kraft Foods Polska

Rozmawiał: Maciej Markowski


Jakie wskazówki przekazali państwo projektantowi, firmie Massive Design?

– Chcieliśmy mieć przestrzeń biurową innej jakości! Podaliśmy też niezbędne dane: liczba pracowników i działów, które muszą być blisko siebie, a które generują dużo hałasu, itd. Chcieliśmy, aby nasze biuro mówiło coś o naszych produktach, ludziach i kulturze organizacyjnej.


 Pracownicy uczestniczyli w projektowaniu biura?

 Powiedzieliśmy architektom, że tym razem nie chcemy robić projektu sami, podejmując decyzje w „tajemnicy i odosobnieniu” od reszty firmy. Dlatego już na początku zaprosiliśmy do współpracy pracowników. Architekci byli fantastyczni, mieli wiele pomysłów, doskonale wpisujących się w naszą wizję i mieli też cierpliwość do nas – projekty kuchni czy wizualizacje produktów w recepcji powstawały długo, bo były współprojektowane przez pracowników.


Co było największym wyzwaniem przy tworzeniu tego biura?

– Wyjście naprzeciw gustom, marzeniom oraz oczekiwaniom ponad 200 pracowników i to w chwili, gdy przenosiliśmy się z pokoi do przestrzeni otwartej. Ponieważ dzieliliśmy się z pracownikami informacjami o postępowaniu prac (podczas trwania projektu wydawaliśmy gazetkę, odbywały się spotkania z szefami, pracownikami, wycieczki do nowego biura), odwdzięczyli nam się ogromnym entuzjazmem i zaangażowaniem w projekt oraz przeprowadzkę. Do dzisiaj jesteśmy dumni z tego, jak wygląda nasza przestrzeń! Open space został wyposażony w budki telefoniczne i pokoje cichej pracy, gdzie można odizolować się od otoczenia i skupić.


Jakie były powody wyprowadzki z poprzedniego biura?

– My się rozrastaliśmy, a budynek nie.


Czyli ekspansja. Gdyby planowała pani biuro dzisiaj, co by pani zmieniła?

– Grupa projektowa pęknie ze śmiechu, jak to powiem… Chciałabym, aby w biurze były jedynie kąty proste i żeby wszystkie pokoje szefów były jednakowego kształtu i rozmiaru. To taka moja mała obsesja, której nie mogliśmy zrealizować w tym budynku.


Jakie rozwiązania wyróżniają wasze biuro z korporacyjnych?

– Myślę, że nasze biuro jest subtelnie korporacyjne i to je wyróżnia. Przestrzeń recepcji jest dość kolorowa i spójna z naszym wizerunkiem. Biuro jest bardziej wysublimowane i stonowane – dopiero po otwarciu niektórych drzwi można zobaczyć tzw. „twist”: kreatywny napis na ścianie, zegar--nalepkę, kolorowy fotel babuni, ścianę wyciszoną poduszkami czy tę, po której pracownicy mogą pisać kredą.


W jaki sposób biuro odpowiada charakterowi waszej pracy? Czym kierowała się pani, przydzielając poszczególne piętra i miejsca działom?

– Tutaj zdaliśmy się na specjalistów. To architekci zaprojektowali przestrzeń tak, aby działy były odpowiednio podzielone i zorganizowane, żeby drukarki były w osobnych pomieszczeniach, a każdy miał w miarę blisko do kuchni i kawiarenki. Mamy odpowiednią liczbę sal konferencyjnych, salek do cichej pracy i budek telefonicznych. Zrezygnowaliśmy też z zestawiania więcej niż dwóch biurek razem.


Jak często pracownicy mają szansę korzystać z pokoi relaksacyjnych?

– Nie mamy specjalnego pokoju relaksacyjnego. Do tego celu służą kuchnie (w jednej mamy piłkarzyki, w drugiej Play Station) oraz kawiarenki. Pracownicy mogą korzystać z tych miejsc według własnych potrzeb i uznania.


Pełen artykuł można przeczytać ściągając darmowe e-wydanie

Dodaj komentarz

Autor *
E-mail
Komentarz *
Dodaj 3 do 5 *