Tekst: Izabela Kamińska
Hypermedia jest jedną z pierwszych agencji interaktywnych działających w Polsce. Powstała w 1996 roku, a dziś jest niezaprzeczalnym liderem w branży. Firma wciąż się rozwija, zatrudnia najwyższej klasy specjalistów z różnych dziedzin e-marketingu, wprowadza nowe produkty. Oferuje między innymi usługi w zakresie projektowania i wdrażania serwisów WWW, architektury informacji oraz rozwiązań IT. Stały rozwój, rozległa działalność, potrzeba codziennej pracy i kontaktu z klientami w komfortowych, inspirujących warunkach wymagały stworzenia innowacyjnego biura na miarę Hypermedia – czytaj: Hyper Biura.SentymentalniePoprzednia siedziba Hypermedia znajdowała się w dwóch willach z końca lat osiemdziesiątych, zlokalizowanych na warszawskiej Ochocie. W jednej z nich mieścił się zarząd, obsługa klienta oraz media, natomiast w drugim produkcja. W miarę rozwoju firmy przestrzeń okazała się zbyt mała, by mogła pomieścić ponad sto osób. Poza tym budynki dzieliła ulica, co znacznie utrudniało komunikację. Wcześniejsze biura nie posiadały także części wspólnej, która pozwalałaby na nieformalne spotkania, wymianę informacji i integrację pracowników na różnych szczeblach.
Z perspektywąFirma prognozuje dalszy rozwój, rozszerzanie działalności i zatrudnianie nowych pracowników, dlatego podczas szukania nowej lokalizacji konieczne było uwzględnienie ekspansji kolejnej przestrzeni w ciągu następnych lat. Choć klimat Ochoty przypadł do gustu pracownikom i dyrekcji, znalezienie jednej dużej willi, która mogłaby w pełni zaspokoić potrzeby Hypermedia, okazało się niemożliwe. Pojawił się pomysł kupna gruntu i budowy obiektu przeznaczonego tylko dla agencji interaktywnej, jednak ten pomysł okazał się zbyt kosztowny i czasochłonny. W tej sytuacji pozostał do zbadania rynek nieruchomości komercyjnych, jakim dysponuje Warszawa. Stolica ma dziś w ofercie duży wybór biurowców o wysokim standardzie, dlatego znalezienie odpowiedniej siedziby okazało się dosyć łatwe. Agencja postanowiła przenieść się do miejsca, w którym swoje biura posiada większość jej klientów i partnerów biznesowych. Optymalnym rozwiązaniem był oczywiście Mokotów, przetarg prowadzony przez Hypermedia wyłonił Trinity Park III przy ulicy Domaniewskiej 49.
Nowa ideaDynamiczny rynek, dynamiczna agencja, dynamiczny sposób pracy – to, czym zajmuje się firma i jak wygląda jej codzienna aktywność, musiało mieć przełożenie na jej otoczenie. Firmie zależało na stworzeniu prestiżowej i trochę ekstrawaganckiej siedziby, która odzwierciedlałaby specyfikę firmy, jednocześnie sprzyjając codziennej pracy. Chcieliśmy za wszelką cenę uniknąć biurowego charakteru – mówi Beata Baca
Od kreacji do realizacjiPrzeprowadzka okazała się ogromnym i bardzo trudnym przedsięwzięciem organizacyjnym głównie ze względu na termin. Sytuację komplikował równieżdosyć skromny budżet jak na biuro o tak dużej powierzchni (1520 m2). Około sześciu miesięcy zajął proces poszukiwania nowego budynku, tworzenie projektu oraz jego urzeczywistnienie. Kiedy projekt ruszał, wydawało się to kompletnym szaleństwem, jednak dzięki zaangażowaniu biura projektowego Massive Design i steering committee Hypermedia, na którego czele stał prezes firmy Sławomir Stępniewski oraz Beata Baca, Mikołaj Dąbski odpowiedzialny za CI firmy oraz Grzegorz Kubrakiewicz niemożliwe stało się możliwe. Minęły cztery miesiące od czasu przeprowadzki do nowej siedziby, pracownicy są już w pełni oswojeni z tym miejscem i przestrzenią. Dziś trudno im sobie wyobrazić, jak firmie udawało się funkcjonować wcześniej.
Zgodny profilOsoby odpowiedzialne za projekt podkreślają, że sukces tego biura tkwi we wzajemnej współpracy, zrozumieniu procesów zachodzących w agencji oraz długich dyskusjach, wspólnej walce o najlepszą jakość Wyboru biura projektowego dokonano na podstawie rekomendacji dewelopera budynku, a także ciekawego portfolio, jakie posiadała firma Massive Design. Projektanci przed rozpoczęciem projektu starali się jak najlepiej poznać specyfikę pracy klienta. Zaproponowali zaskakujące rozwiązania, które spotkały się z entuzjastycznym podejściem i akceptacją Hypermedia.
Istotne kryteriumWażną kwestią podczas projektowania były pieniądze. Firma przeznaczyła na siedzibę określony budżet i wszelkie działania musiały być tak prowadzone, by jak najrozsądniej je zaplanować. Aby biuro mogło być innowacyjne i posiadać wysoki standard, projektanci nie korzystali z gotowych, drogich rozwiązań. Wprowadzali swoje pomysły, nie oszczędzając przy tym na wysokiej jakości zastosowanych materiałów. Tak chociażby rozwiązano kwestię oświetlenia: zwykłe świetlówki umieszczone na industrialnym suficie robią niesamowite wrażenie. Niektóre elementy udało się także przenieść ze starej siedziby. Po drobnych zmianach zyskały nowy wygląd i stały się ważnymi elementami biura.
HALO centrum!Udało się uzyskać niesamowity efekt równomiernego rozłożenia akcentów w całym biurze bez konieczność poświęcenia którejkolwiek części biura kosztem innej.
Recepcja jest wizytówką firmy, dlatego dołożono wszelkich starań, by to miejsce było wyjątkowe. Ze względu na budżet nie mogło ono zostać wykonane kosztem części pracowniczej. W efekcie powstała zjawiskowa przestrzeń przypominająca obcą planetę z centralnie usytuowaną recepcją-rzeźbą o geometrycznym kształcie projektu Przemysława Stopy, wykonana przez firmę Wol&Bel. Bohaterem recepcji jest jednak niezwykła posadzka z żywicy epoksydowej, nawiązująca do barw firmowych Hypermedia. Całość jest zamknięta sufitem przypominającym wnętrze statku kosmicznego, wykonanym z paneli Ecophon Master Solo.
W siedzibie znajduje się jeszcze jedno, nie mniej ciekawe miejsce, które również służy między innymi do przyjmowania partnerów biznesowych, a mianowicie pokój prezesa. Oranżowa wykładzina Toucan, szklana ściana służąca za podręczny notatnik oraz worek treningowy – to wszystko przypomina plac zabawy dla dużego chłopca i cieszy się wielkim zainteresowaniem nie tylko głównego użytkownika gabinetu.
Przestrzeń dedykowanaDla Hypermedia najważniejsi są ludzie. W firmie panuje ciepła, rodzinna atmosfera, dlatego nowa siedziba miała być niespodzianką i prezentem dla pracowników. Dla ich komfortu stworzono kuchnię, a także przestronny chillout, który jest sercem agencji. Oprócz funkcji jadalnianej zapewnia możliwość relaksu i integracji z pracownikami z innych działów. Choć w fazie projektowania nie konsultowano się z pracownikami co do wyglądu przyszłej siedziby, po przeprowadzce każdy miał możliwość dopełnienia swojego otoczenia np. zdjęciami, grafikami i kwiatami.
Wewnętrzne układyKomunikacja to zasadnicza kwestia działania firmy. Pracownicy w dawnej siedzibie przyzwyczajeni byli do kilkuosobowych pokojów. Nowe biuro oparte jest głównie na otwartej przestrzeni, która początkowo wywoływała zaniepokojenie wśród pracowników. Ostatecznie okazało się, że było to doskonałe rozwiązanie. Stworzono tu kilka niewielkich open space oddzielonych salami konferencyjnymi, co zdecydowanie usprawniło komunikację w poszczególnych działach. Są one poza tym zaprojektowane tak, aby każdy mógł mieć jak największe poczucie prywatności i własnego miejsca. Standard przestrzeni podniosły części wspólne: sale konferencyjne, chillout i szerokie korytarze, w których odbywają się również spotkania nieformalne.
CiiichoFirma Hypermedia zatrudnia około stu czterdziestu pracowników, dlatego niezwykle ważna w siedzibie przy ulicy Domaniewskiej była właściwa akustyka przestrzeni. Stosowano materiały i rozwiązania minimalizujące efekt pogłosu, dzięki czemu nawet w największym open space panuje przyjemna cisza. Zastosowano akustyczne wykładziny dywanowe Interface oraz wykładziny PCV Forbo, które pochłaniają niechciane hałasy.
Dzięki niewielkim przestrzeniom, tzw. budkom telefonicznym wyścielonym kolorową kudłatą wykładziną Toucan, rozwiązano problem rozmów prowadzonych przez telefony komórkowe, które są największą bolączką otwartych przestrzeni. Za pomocą szklanego kubika oddzielono strefę chillot, co oprócz tego, że wygląda spektakularnie, pozwala pracownikom na swobodne rozmowy i pełne odprężenie w czasie przerw od pracy.
End to EndHypermedia zapewnia pełny zakres usług w dziedzinie marketingu interaktywnego. Wszystko musi być dopięte na ostatni guzik od początku do samego końca. PA to President of Hypermedia Beata Baca podkreśla, że taka sama polityka przyświecała tworzeniu nowej siedziby: każde rozwiązanie, zanim doczekało się realizacji, podlegało sprawdzaniu i dyskusjom. Było jednak warto, ponieważ efekt końcowy pozytywnie zaskoczył wszystkich, a kilkumiesięczna próba czasu pokazała, że siedziba jest nie tylko efektowna, ale przede wszystkim efektywna.