newsletter
Case study
wydarzenia
Orgatec
23 październik 2012 / Targi

Największe w europie targi mebli, akustyki, oświetlenia, techniki i wykładzin do biura

Wywiad z Przemysławem Stopą

Wywiad z chief architektem firmy projektowej Massive Design, Przemysławem Stopą – głównym projektantem wnętrz siedziby Hypermedia w Warszawie

Rozmawiała: Izabela Kamińska

Dobre samopoczucie pracowników, doskonała wizytówka firmy, niecodzienna przestrzeń biurowa… Co było myślą przewodnią pana rozważań na temat biura Hypermedia?

Temu projektowi przyświecały wszystkie wymienione przez panią myśli oraz wiele innych. Zasadniczą kwestią myślenia o przestrzeni było opracowanie układu przyjaznego pracownikom. Pochylając się nad projektem, staraliśmy się rozwiązać go tak, aby poza przestrzenią stricte biurową nie brakowało salek konferencyjnych, budek telefonicznych, przestrzeni integracyjnej. To priorytety w przypadku pracy zespołowej, dające możliwość integracji, wymiany myśli, a także odcięcia się od przestrzeni pracowniczej.

Hypermedia to największa i najbardziej licząca się agencja interaktywna w Polsce. Czy aktywność firmy wiązała się z zastosowaniem specjalnie dedykowanych jej rozwiązań?

Naszym zadaniem było stworzenie nowoczesnego oraz niepowtarzalnego środowiska biurowego odzwierciedlającego markę. Właściwie na każdym kroku możemy spotkać rozwiązania odzwierciedlające energię oraz kreatywność firmy, jak trójkolorowa podłoga w recepcji, niebieskie światło w holach przenikające jednocześnie w przestrzeń ponad sufitem podwieszonym, zestawienia energetyzujących kolorów: oranży, czerwieni, żółcieni z barwami neutralnymi oraz chłodnymi, zastosowanie czarno-białych reporterskich grafik przedstawiających ludzkie sylwetki w ruchu…

W biurze pojawiło się wiele dynamicznych i krzykliwych elementów. Jak udało się panu nad tym zapanować i uzyskać wrażenie porządku?

Przestrzeń jest spójna, a jednocześnie różnorodna dzięki stylistycznemu łącznikowi, jakim jest sufit wykonany ze swobodnie podwieszonych wielkoformatowych (120x120 cm) płyt akustycznych, który dopełniliśmy belkami świetlnymi, emitującymi niebieskie światło. Jest on widoczny niemal na całej powierzchni biura – prowadzi nas od recepcji poprzez korytarze i powierzchnię integracyjną do strefy open space. Kolejnym elementem spajającym są czarno-białe grafiki w formie fototapet, pojawiające się w sali konferencyjnej, recepcji, powierzchniach korytarzowych oraz w strefie play zone.

Czy któryś z tych oryginalnych pomysłów szczególnie trudno było przeforsować z inwestorem?

Przyznam, że już pierwsze pomysły zrobiły ogromne wrażenie na przedstawicielach grupy Hypermedia, z którymi współpracowaliśmy. Bardzo pomogły nam doskonale opracowane materiały pokazujące wizerunek Hypermedia, a także stała pomoc ze strony inwestora. Dynamiczne reakcje oraz odpowiedzi na nasze wątpliwości ułatwiły, a także usprawniły weryfikację pomysłów. W takiej atmosferze bardzo szybko udało nam się znaleźć wspólny język.
 
Ograniczenia są największą bolączką ludzi kreatywnych, ponieważ nie pozwalają im w pełni rozwinąć skrzydeł projektowych. Z drugiej strony to też największe błogosławieństwo i jeden z najbardziej stymulujących punktów projektowania, inspirujący do działania i tworzenia nowych rozwiązań. Jak pan podchodzi do tego zagadnienia?

Ograniczenia to nieuniknione „dobro”. Zawsze jest to „ale”, na które musimy znaleźć optymalne rozwiązanie. Czasem są to kwestie bardzo trudne, wymagające od projektantów hiperaktywności i niekonwencjonalnego myślenia. Są to jednak zagadnienia otwierające projekt, a przede wszystkim nasze umysły na nowe możliwości. Często najtrudniej jest przekonać inwestora, że proponowane rozwiązania są możliwe do zrealizowania. Wszelkie przeszkody staram się jednak brać na chłodno i traktować jak wyzwania. Kiedy coś przychodzi zbyt łatwo, nie daje już takiej satysfakcji.

Jakie bariery pojawiły się w przypadku tego projektu?

Krótki czas realizacji oraz okrojony budżet! Już na wstępie projektowania większość rozwiązań musiała zostać podporządkowana kontroli kosztów oraz zapewnieniu uproszczonej realizacji. Słowo „hyper” najlepiej opisuje całą sytuację projektową. W historii naszych działań nigdy wcześniej nie mieliśmy takiego wyzwania. Na podobne projekty zazwyczaj mamy trzy razy więcej czasu oraz dużo większy budżet. Tutaj faza projektu koncepcyjnego i wizualizacje wybranych fragmentów biura zostały ograniczone do 14 dni, natomiast na prace budowlano-wykończeniowe  przeznaczono zaledwie 9 tygodni. Gospodarując budżetem, musieliśmy rozsądnie podzielić go pomiędzy elementy wykończeniowe związane z branżami, zakup mebli, elementy wykonane na zamówienie, okablowanie komputerowe oraz oświetlenie dekoracyjne.

Kiedy oglądam wnętrza zaprojektowane przez firmę Massive Design, zawsze zastanawiam się, gdzie szukacie inspiracji dla swoich działań. Zazwyczaj jest to zgrabny zestaw różnych koncepcji i stylów. W przypadku tego biura doszukuję się elementów klubowych, industrialnych, motywów zaobserwowanych w oceanarium, na siłowni, na ulicy…

Niektóre biura można by przyrównać do zróżnicowanej przestrzeni miejskiej w skali mikro. Tak samo postanowiliśmy potraktować tę przestrzeń – wprowadzając industrialno-klubowe elementy, a na biurowej mapie pojawiła się nowa dzielnica o nazwie „Hypermedia”. Za pomocą czarno-białych grafik przedstawiających sceny z ruchliwego holu portu lotniczego, Grand Central Station w Nowym Jorku oraz panoramę centrum Warszawy chcieliśmy do wnętrz wprowadzić trochę klimatu miasta. Klubowego charakteru nadały małe budki telefoniczne z długowłosą wykładziną, zapewniającą wysoki poziom izolacji akustycznej i pochłaniania dźwięku oraz z białymi ścianami-tablicami naprzeciwko drzwi, wykończonymi panelami ze szkła bezpiecznego, które odbija światło, optycznie powiększając przestrzeń. W podobnej stylistyce utrzymana jest strefa play zone, z małą kuchenką, stolikiem, czerwoną skórzaną kanapą, stołem do piłkarzyków oraz telewizorem ledowym, wokół którego znajduje się grafika imitująca ścianę skonstruowaną z telewizorów. Cały układ zamyka industrialny sufit.

W recepcji magnetyzuje niezwykła podłoga przypominająca taflę wody. W jakiej technice została wykonana?

Podłoga miała być zasadniczym elementem tej przestrzeni. Została wykonana z trójkolorowej żywicy epoksydowej. Zastosowane kolory, a także ich układ pozwoliły na osiągnięcie dynamicznego efektu, jednocześnie wyrażającego markę Hypermedia.

Na ścianach pojawia się wiele wspomnianych grafik o różnej tematyce. Przyznam jednak, że moim projektowym faworytem jest grafika przedstawiająca wyraziste kroje czcionek.

Jest to przestrzenne, powiększone na całą ścianę logo Hypermedia, wycięte z białego odbijającego światło poliwęglanowego arkusza. Taki zabieg sprawił, że litery ukazały ciekawe szczegóły, jakich nie dostrzegamy w skali mikro.

A kolorystyka?

Odważne zestawienia kolorystyczne przyczyniły się do sukcesu projektu końcowego zarówno pod względem estetycznym, jak i finansowym. Charakterystyczne dla projektu jest śmiałe użycie wyraźnych barw wykładzin: od jasnoczerwonych firmy Superflor w strefie play zone, pomarańczowych w pokoju prezesa, po szaro-grafitowe (Interface) w open space. W przestrzeni pojawia się bardzo dużo ciepłych odcieni, które równoważy chłodne, niebieskie oświetlenie dekoracyjne.

Nie mogę nie zapytać o znajdujący się w gabinecie prezesa worek treningowy. To jedynie zabieg artystyczny, czy ma to jakieś głębsze znaczenie?

Worek jest elementem przeniesionym z poprzedniej siedziby. W nowym biurze został odpowiednio wyeksponowany, dzięki czemu zyskał nowy wymiar. Pełni on wiele funkcji: jest elementem użytkowym pozwalającym prezesowi na chwilę relaksującego treningu, ciekawym zabiegiem dekoracyjnym, a poza tym zwraca uwagę pojawiających się w gabinecie gości, czym skłania do refleksji i rozmów.

Każdy kolejny projekt to nowe wyzwania i pęczniejący bagaż doświadczeń. Massive Design ma już co dźwigać! O jakie umiejętności i doświadczenia tym razem czujecie się bogatsi?

Ten projekt dał nam doskonałe, bardzo przydatne w obecnych czasach doświadczenie – mam tu na myśli ograniczanie budżetów na nowe inwestycje, związane z globalnym spowolnieniem gospodarczym. Okazuje się, że przy kreatywnym i pozytywnym myśleniu niemożliwe staje się możliwe.

Pana zdaniem biuro Hypermedia stymuluje do działania? Proszę nas przekonać, że nie jest to tylko spektakularne przedsięwzięcie, doskonale prezentujące się na zdjęciach, ale przede wszystkim zdrowe i funkcjonalne miejsce pracy.

Biuro Hypermedia jest inspirujące i ergonomiczne. Stanowiska pracownicze mają zapewnione optymalne oświetlenie naturalne, a poza tym są wyposażone w system akustycznych ścianek meblowych absorbujących dźwięki oraz umożliwiających funkcjonalne łączenie lub wydzielanie biurek w zależności od struktury organizacyjnej. Pomieszczenia wspomagające open space znajdują się w częściach biura oddalonych od okien, dzięki czemu zastosowanie oświetlenia dekoracyjnego oraz kontrastujących ze sobą kolorów daje klubowy, odprężający charakter tych pomieszczeń. Swobodny układ funkcjonalny oparty jest tu o powierzchnie otwarte, umożliwiające łatwe wykonywanie zmian aranżacyjnych związanych z rozwojem firmy. Zasada open space w przypadku korporacji opartych o pracę zespołową sprawdza się najlepiej.

Z czego jest pan tu szczególnie dumny?

Najwięcej satysfakcji daje zadowolenie klienta. Pani dyrektor Hypermedia Beata Paca i prezes firmy Sławomir Stępniewski są z nami w stałym kontakcie i choć od przeprowadzki minęło kilka miesięcy, nie widzą potrzeby zmian. Podkreślają, że przestrzeń jest doskonałą wizytówką, budzi zainteresowanie ich gości i klientów, a do tego została zrealizowana zgodnie z planem czasowym i finansowym. Cieszę się, że klient dał nam możliwość realizacji pomysłu, który zazwyczaj można oglądać tylko na wizualizacjach – podłoga w recepcji jest zjawiskowa i gdy pokazuję ją w swoim portfolio, muszę długo przekonywać, że to prawdziwe zdjęcie, które zostało wykonane w recepcji biura funkcjonującego w Warszawie.

Dodaj komentarz

Autor *
E-mail
Komentarz *
Dodaj 1 do 5 *